Nawiązuje do listu pasterskiego, wydanego przez Siestrzeńcewicza, w którym hierarcha dopuścił się manipulacji, po czym wzywa do odwołania stwierdzeń w posłaniu i wystosowania nowego oświadczenia, w którym metropolita miałby przytoczyć pełne ustępy z postanowień Soboru Trydenckiego i brewe Piusa VI, skażone przez niego w poprzednich dokumentach, oraz oświadczyć, że nie zamierzał wbrew nauce Kościoła wspierać wydawanie Biblii w języku narodowym i nie zalecał czytania jej przez osoby świeckie i nieprzygotowanych do tego duchownychA. Boudou, Stolica Święta a Rosja. Stosunki dyplomatyczne między niemi w XIX stuleciu, T. 1, 1814–1847, s. 130–131..
Następstwa Przez stronę rosyjską brewe Piusa VII uznano za krytykę działań cesarza i rządu oraz ingerencję w wewnętrzne sprawy Rosji. Dyplomacja cesarska doprowadziła więc do odesłania listu z powrotem do Rzymu. Wbrew oczekiwaniom papieża Siestrzeńcewicz ze względów politycznych (od czasów Katarzyny II Kościół katolicki w Rosji funkcjonował bez podlegania wpływom z zewnątrz) nie mógłby zastosować się do wymagań papieża, a wyniesienie hierarchy do godności kardynała zostałoby uzależnione od postępowania zgodnie z oczekiwaniami papieża. W sprawie Towarzystwa Biblijnego strona rosyjska stanęła na pozycji, że organizacja ta nie podlega papieżowi, bowiem jest inicjatywą rząduA.