Bardzo rozbudowana jest tytulatura książęca. Począwszy od książąt krwi królewskiej, książąt krwi, wielkich książąt, książąt panujących, książąt elektorów, kniaziów itp. Z czasem nadania jednego kraju były zatwierdzane przez władców innych krajów jako wyrażenie wdzięczności za wykazane zasługi.

Wzajemne zależności między tytułami wywoływały aż do początku XIX w. liczne kontrowersje, prowadząc do sporów na arenie publicznej. Tak stało się z tytułem króla Prus po koronacji Fryderyka III w Królewcu w 1701 r. Polska uznała ten tytuł dopiero na sejmie konwokacyjnym w 1764, inne kraje także ze znacznym opóźnieniem. Koronacja odbyła się za zgodą cesarza, ale sejm Rzeszy pozostawił królom Prus tylko dotychczasowe przywileje margrabiów brandenburskich i elektorów Rzeszy. Podobnie rzecz miała się z królem Polski Augustem II, który w wewnętrznych sprawach Niemiec mógł występować tylko jako książę-elektor Saksonii. Gdy w 1567 cesarz Maksymilian II wykupił hrabstwo kłodzkie pojawiły się problemy z tytulaturą, gdyż każdorazowy hrabia był jednocześnie dziedzicznym arcyksięciem domu Habsburgów. Należy pamiętać, że niemal w całej Europie obowiązywała precedencja tytułów.