Część Polaków na noc przeniosła się do pobliskich Ostrówek, uznawanych za bardziej bezpieczne.

Rano w dniu napadu w pobliżu Woli Ostrowieckiej od strony wsi Sokół pojawił się tłum Ukraińców zmierzający w stronę wsi Przekórka. Polska samoobrona postanowiła nie ostrzeliwać maszerujących, poprzestając na ich obserwacji. Tymczasem grupa ta okrążyła Wolę Ostrowiecką i niespodziewanie weszła do niej z przeciwnej strony wraz z oddziałami UPA.

Początkowo napastnicy zachowywali się spokojnie. Polaków zwoływano na zebranie do szkoły celem omówienia walki z Niemcami. Osoby opierające się przyprowadzano siłą bądź zabijano. Mieszkańcami Woli Ostrowieckiej zapełniono cały plac szkolny i budynek szkoły. Około godz. 10 jeden z dowódców ukraińskich wygłosił do Polaków płomienne przemówienie wzywające do wspólnej walki z Niemcami. Zapowiedział przeprowadzenie badań lekarskich, po których z wybranych Polaków zostanie utworzony oddział partyzancki uzbrojony przez UPA.