Rosja wolała jeszcze poczekać na rozwój wypadków w Niemczech, o których donosił carowi przebywający w Rydze agent Gustawa Adolfa Jakub Roussel.
Na początku 1631 roku car Michał I Romanow przygotowywał ekspedycję mającą dokonać na zachodzie werbunku żołnierzy, którą zaopatrzył w podobnie brzmiące listy do władców Anglii, Danii i Holandii. Car w listach zawiadamiał o swym zamiarze zaatakowania Polski, a jej monarchę Zygmunta III obarczył winą za przyszły konflikt. Ze względu na wspólnego katolickiego wroga car domagał się od protestanckich państw pomocy w zakupie broni i werbunku żołnierzy. Na czele ekspedycji stanęli pułkownik Aleksander Lesley oraz posłowie carscy – stolnik Plemiannikow i poddiaczy Aristow.
Przez wiele miesięcy trwała nasilona akcja szwedzkiej dyplomacji dążącej do jak najszybszego rzucenia wojsk carskich na Polskę i Litwę. Jakub Roussel radził, by zaciągniętych na Zachodzie żołnierzy nie transportować do Rosji, lecz zostawić ich na miejscu, by w stosownej chwili zaatakować z ich pomocą Polskę od strony Śląska.