Na ostatnich stronach Traktatu Wittgenstein zagłębia się w coś, co można by określić jako dywagacje religijne. Wszystkie tezy do 6.4 włącznie stoją w pełnej zgodzie z późniejszym programem pozytywistów logicznych, ale poczynając od tezy 6.41 zaczynają się rozważania, które stoją w ostrej sprzeczności z ideami Koła Wiedeńskiego. Wittgenstein w tezach tych postuluje m.in., że etyka jest także transcendentalna i dlatego nie może być badana za pomocą samego języka, stanowiąc rodzaj estetyki, która nie może być wypowiedziana w formie logicznego języka.
Dalej, głosi on poglądy dotyczące wolnej woli, życia po śmierci i Boga. Stwierdza, że próby językowego ujęcia tych zagadnień są nadużyciem logiki, jako że język może odzwierciedlać tylko fakty realnego, dostępnego bezpośredniemu poznaniu świata. Każda wypowiedź językowa może być zatem tylko odzwierciedleniem bezpośrednio dostępnej rzeczywistości. Oznacza to, że jakakolwiek wypowiedź na tematy etyczne, religijne i estetyczne jest pozbawiona realnego znaczenia – albo inaczej, że każda dyskusja nad tymi zagadnieniami staje się automatycznie bezsensowna i prowadzi do logicznych sprzeczności.