Formalnie film miał być krytyką elit sanacyjnych, podobnie jak powstały dwa lata wcześniej Domek z kart. Jednak uciekając w groteskę twórcy Nikodema Dyzmy niemal całkiem pozbawili film wymowy propagandowej. Przeciwnie, obraz przywoływał pozytywne wspomnienia o czasie sprzed okupacji i socjalizmu, a zwłaszcza nostalgię za dawną Warszawą. Już sam autor powieści, Dołęga-Mostowicz, najpopularniejszy pisarz przedwojenny i współtwórca przebojów filmowych był dla wielu osób symbolem powrotu do „normalności” i najlepszą reklamą filmu.

Mimo że wiele wcześniejszych filmów trafiło na półki, premiera Nikodema Dyzmy odbyła się 29 października 1956 roku. Był to najgorętszy okres „polskiego października”. Pięć dni wcześniej miało miejsce słynne przemówienie Władysława Gomułki na Placu Defilad, a dzień wcześniej czasopismo Po Prostu zamieściło historyczny artykuł „Polski październik”. Premiera filmu stała się jednym z ważnych wydarzeń kulturalnych Października '56. Była to też jedna z niewielu polskich premier roku 1956. Kojarzone z okresem odwilży pierwsze filmy polskiej szkoły, takie jak Kanał Wajdy czy Człowiek na torze Munka, miały premierę dopiero w następnym roku.