27 z 28 strażaków z ochotniczej straży pożarnej Texas City i trzech z ochotniczej straży pożarnej Texas City Heights zginęło podczas próby gaszenia pożaru na „Grandcampie” – w największej strażackiej tragedii XX wieku. W tej katastrofie zginęło jednocześnie więcej strażaków, niż wszystkich razem w akcjach walki z ogniem w dziejach USA przedtem. Ostatni strażak-ochotnik, który nie zdążył dotrzeć do kolegów, zajął się później koordynacją działań oddziałów strażackich przybywających z miejscowości odległych nawet o 100 km. W sumie z pożarami walczyło ponad 200 strażaków przybyłych z miejscowości nawet tak odległych jak Los Angeles. Ostatnie pożary udało się ugasić dopiero w tydzień po tragedii, a proces poszukiwania zwłok i zbierania szczątków ludzkich trwał blisko miesiąc. Wszystkie cztery wozy strażackie z Texas City spłonęły doszczętnie.
Proces W rezultacie katastrofy wytoczono setki spraw sądowych. Wiele z nich zostało włączonych w pozew Elizabeth Dalehite i in. przeciwko Stanom Zjednoczonym zgodnie z nieco wcześniej przyjętą Federalną Ustawą o Dochodzeniach Deliktowych (FTCA).