Józef Szujski. Polacy i Rusini w Galicyi (Die Polen und Ruthenen in Galizien). Druk. W.L. Anczyc, 1896 str. 17. „…od średniego biegu Wisłoka, od Pilzna w górę po Łańcut, szczep zwany Głuchoniemcami, powstały przez osadnictwo XIII i XIV stulecia. Głuchoniemcy mówią tylko po polsku, a resztki rozmaitych ich pierwotnych języków ojczystych świadczą, że za czasów ich przybycia zwano Niemcem każdego…”.. W roku 1885 Władysław Bełza opisał potomków dawnych osadników z okolic Iwonicza, wykazując pewne różnice na tle ludności ruskiej oraz Mazurów, podając wiele współczesnych mu nazwisk o niemieckim brzmieniu.

thumb|145px|Znak „ß”, użyty w krótkiej inwokacji na sklepieniu spichlerza w Przeczycy z 1732.

Oskar Kolberg wyraził przypuszczenie, „Zdaje nam się, że takie wmieszanie między ludność polską na wielkich obszarach kilkudziesięciu tysięcy Niemców było tym dla postępu rękodzieł, przemysłu i cywilizacji rolniczej, czym jest dla stanu zdrowia ospy szczepienie”Oskar Kolberg. Jasielskie – sanockie. s. 14.