Ipsilantis zmienił plan, pierwotnie zakładający jedynie dywersyjny charakter powstań w księstwach rumuńskach i zdecydował się wkroczyć do Mołdawii i Wołoszczyzny, by następnie posuwać się w głąb Bałkanów. Sygnałem do rozpoczęcia akcji stała się śmierć hospodara wołoskiego Aleksandra Suțu w styczniu 1821 – władzę w Bukareszcie przejęła wówczas konspirująca z Ipsilantisem opozycja, zgodnie z ustaleniami wzniecając powstanie (na jego czele stanął Tudor Vladimirescu). Wkrótce potem, w lutym, Ipsilantis wkroczył do Mołdawii zajmując w porozumieniu z tutejszym hospodarem Michałem Grzegorzem Suțu Jassy. Wydał tam odezwę do rumuńskiej ludności zapewniając, że jego celem jest tylko przemarsz przez Rumunię i walka z Turkami.
Wypadki potoczyły się niezgodnie z planem. Odezwa niezręcznie odsłoniła powiązania z Rosją i także z międzynarodowym ruchem rewolucyjnym. Również powstanie Vladimirescu na Wołoszczyźnie przyjęło odmienny od zakładanego charakter, na pierwszym miejscu stawiając hasła społeczne. Toteż działania Ipsilantisa potępiło Święte Przymierze i nie mogła już nadejść pomoc Rosji. Znacząco zmniejszyło to szanse ruchu, wywołując odwrócenie się odeń rumuńskich stronników, którzy woleli wyjechać z kraju. Mimo to opanował Mołdawię i z niewielkimi siłami wkroczył na Wołoszczyznę.