brawurową, uwieńczoną sukcesem akcją wysadzenia mostu na Renie, który w tym celu przepłynął wraz z pięcioma żołnierzami. Gdy powstanie badeńskie upadło, znalazł się na chwilę na Węgrzech z nadzieją zrealizowania planu wspomożenia powstania ochotnikami z Francji. Gdy nadzieja ta ponownie okazała się płonną, a powstanie dogorywało, Mierosławski wyjechał do Paryża.

W 1850 roku zakupił statek, któremu nadał nazwę „Moja Polska” i za nową siedzibę obrał Port Louis na Mauritiusie. Odzyskał tam renomę nieustraszonego żeglarza („Kapitan Adam nie przyjmuje nikogo na swój pokład, chyba paląc cygaro przy beczce z prochem”). Wkrótce jednak spotkało go niepowodzenie. Ratując u brzegów Mauritiusa rybaków zagrożonego burzą statku, stracił własny, omal nie tracąc życia. Z braku pieniędzy zdecydował się na pływanie pod angielską banderą (jako kapitan statku „Bright Planet”). Gdy tylko dorobił się potrzebnych pieniędzy, wraz z przyjacielem zbudował jednak kolejny statek – „Le Pilote”. Na nim to wypłynął w 1851 roku w rejs do Australii, z którego już nie powrócił. Okoliczności śmierci Mierosławskiego są niejasne i budziły różne domysły. Według oficjalnej wersji winna śmierci „kapitana Adama” była angina, jednak niektórzy podejrzewali otrucie. Zmarł w drodze powrotnej, w pobliżu wysp św.