Karusia, która zamieniwszy dzień w noc, upajała zmysły i pieściła się ze swoim zmarłym kochankiem, co więcej − na zaludnionym miejskim rynku, gorszyła starsze pokolenie, stojące na straży tego, co moralne.

::::Tutaj połóż, tu na łonie, Przyciśnij mnie, do ust usta!

Jak pisał Adam Ważyk, „ten ekshibicjonizm był tym bardziej gorszący, że czułostkowy, usiany pieszczotliwymi zdrobnieniami”.

Nawiązania Pewnego rodzaju kontynuację Romantyczności stanowi monolog rozpaczy Gustawa z IV części Dziadów.

::::O dziatki, wy się ze mnie śmiać nie powinniście! Słuchajcie, znałem pewną kobietę za młodu, Tak jak ja nieszczęśliwą, z takiego powodu! Miała takąż sukienkę i na głowie liście. Gdy weszła do wsi, cała wieś nawałem, Urągając się z jej biedy, Pędzi, śmieje się, wykrzyka, Podrzyźnia, palcem wytyka: Ja się raz tylko, raz tylko zaśmiałem! Kto wie, jeśli nie za to?... słuszne sądy Boże! Lecz któż mógł przewidzieć wtedy, Że ja podobną sukienkę włożę?

W literaturze światowej XIX wieku bliska Romantyczności jest ballada francuskiego parnasisty − Leconte de