W owym gorącym okresie w historii Górnego Śląska był narażony na napady bojówek niemieckich, nosił też przy sobie kastety, których często musiał używać w obronie własnej. Kiedy Komisja Plebiscytowa planowała niekorzystny dla Polski podział Górnego Śląska, przekazał poufną informację o tym Korfantemu, czego skutkiem było ogłoszenie strajku generalnego i wybuch III powstania śląskiego.
Aby okazać wdzięczność zwłaszcza francuskim sojusznikom, stojącym po stronie Polski podczas prac Komisji Międzysojuszniczej oraz plebiscytu na Śląsku, podjął inicjatywę nadania rozmaitych honorów, w tym doktoratu honoris causa generałowi Henri le Rond. Gdy nowo powstały Uniwersytet Poznański nie zechciał się tego podjąć, zwrócił się do Uniwersytetu Jagiellońskiego, który generałowi tytuł nadał.
Z powrotem w Błociszewie Po powrocie ze Śląska krótko pełnił urząd Wysokiego Komisarza RP w Wolnym Mieście Gdańsku, po śmierci żony Julii z Ponikiewskich w 1923 wycofał się jednak z polityki, powrócił do Błociszewa i zajął się wychowaniem ośmiorga dzieci i prowadzeniem gospodarstwa. Udzielał się na rzecz lokalnej społeczności.