Próby ratowania okrętu siłami załogi nie dały żadnego rezultatu i rankiem 26 sierpnia dowódca okrętu, Korvettenkapitän (komandor podporucznik) Richard Habenicht, postanowił wysadzić go w powietrze, aby nie dopuścić do przejęcia przez Rosjan. Załoga krążownika zaczęła przechodzić na towarzyszący kontrtorpedowiec V 26.
Tymczasem rosyjscy obserwatorzy na brzegu zgłosili alarm o nierozpoznanych okrętach i z Bałtyjskiego Portu wyszły o 7.25 dwa rosyjskie krążowniki: „Pałłada” i , które przybyły na miejsce ok. 11 czasu rosyjskiego. Zadanie odnalezienia Niemców ułatwiły im odgłosy salw artyleryjskich, ponieważ komandor Habenicht rozkazał obsługom dział przed opuszczeniem stanowisk ostrzelać znajdującą się na wyspie latarnię morską. Krążowniki rosyjskie otworzyły ogień, po czym w obliczu przewagi Rosjan, V 26 opuścił czym prędzej pole walki, pozostawiając na pokładzie „Magdeburga” grupę osób, w tym jednego z własnych oficerów i kilku marynarzy. Uchodzący niszczyciel został uszkodzony jednym pociskiem. „Magdeburg” był ostrzeliwany przez oba krążowniki i również odpowiadał ogniem, lecz tylko „Bogatyr'” został powierzchownie uszkodzony odłamkami. O 9.10 Niemcy wysadzili w powietrze założone ładunki wybuchowe. Przedwczesna eksplozja zabiła 15 marynarzy i zniszczyła część dziobową okrętu.