W pierwszej chwili zamierzano wykorzystać pomysł ze spadochronem, ale wobec tego, iż Abwehra wiedziała o przestrzeganej przez aliantów zasadzie nieprzewożenia ważnych dokumentów drogą lotniczą nad terytorium nieprzyjaciela, zespół zdecydował, że fałszywych danych ma Niemcom dostarczyć ofiara katastrofy lotniczo-morskiej u wybrzeży Hiszpanii (samoloty brytyjskie przebywały trasę Wielka Brytania – Gibraltar drogą morską, omijając Półwysep Iberyjski). To miało tłumaczyć, dlaczego od śmierci ofiary do znalezienia jej na brzegu minęło kilka dni oraz rozwiązywało sprawę tajnych dokumentów, które tylko tą drogą mogły trafić w ręce adresatów, w tym przypadku NiemcówB. Macintyre, s. 63..

Następnie wysłano telegram do komandora (Captain) Alana Hillgartha, attaché morskiego ambasady brytyjskiej w Madrycie, o pilne przysłanie na konsultacje kogoś pewnego i zaufanego. Hillgrath wysłał kpt. mar. (Lieutenant) Salvadora Augustusa Gómez-Bearego, Anglo-Hiszpana z Gibraltaru, swego asystenta. Beare przyleciał do Londynu, skąd został zaprowadzony do gmachu Admiralicji, gdzie Montagu wtajemniczył go w plany operacji, a na koniec zapytał, gdzie jego zdaniem najlepiej będzie zwodować ciało. Beare uznał za najlepsze miejsce okolice Huelvy, gdzie działał Adolf Clauss, wyjątkowo aktywny niemiecki agentB. Macintyre, s.