Ławrow zapowiedział, że Rosja dostarczy żywność mieszkańcom Gori.
Późnym wieczorem 13 sierpnia Aleksandre Lomaja, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Gruzji, udał się do Gori w odpowiedzi na prośby mieszkańców o pomoc oraz by „usunąć [Rosjan] z miasta i wpuścić policję”. Po raz pierwszy spotkał się z rosyjskimi żołnierzami o zachodzie słońca. Gen. mjr. Wiaczesław Borisow (dowódca rosyjskich wojsk okupacyjnych) powiedział Lomai, że obecność Rosjan nie niepokoi mieszkańców Gori. Po spotkaniu z Borisowem Lomaja otrzymał zgodę na wjazd do opuszczonego Gori. Dziennikarz relacjonujący dla „The Washington Post” donosił, że „obszar tuż za centrum miasta wyglądał jak rosyjska baza wojskowa”.
Wojska rosyjskie miały opuścić Gori do rana 14 sierpnia. Rosyjskie dowództwo wojskowe zezwoliło gruzińskiej policji na wejście do miasta;