Prezydent Erytrei Isaias Afwerki zaprzeczył wysłaniu wojsk na ten obszar i dodał, że nie ma żadnych konfliktów z Dżibuti.
Starcia zbrojne thumb|Żołnierz z Dżibuti na dachu pojazdu opancerzonego Humvee w pobliżu granicy, 10 czerwca 2013 10 czerwca 2008 roku, według Dżibuti, kilku żołnierzy erytrejskich opuściło swoje pozycje, uciekając na stronę dżibutyjską. Siły dżibutijskie znalazły się wówczas pod ostrzałem sił erytrejskich, domagających się powrotu dezerterów. W odpowiedzi na wybuch walk Dżibuti wezwało do służby żołnierzy i policjantów, którzy przeszli na emeryturę w 2004 roku. Erytrea odrzuciła doniesienia Dżibuti, określając je jako „antyerytrejskie”. W oświadczeniu Ministerstwo Spraw Zagranicznych Erytrei stwierdziło, że nie będzie „angażować się w prowokowanie kłótni i aktów wrogości” oraz stwierdziło, że Dżibuti próbuje wciągnąć Erytreę w swoją „wymyśloną wrogość”. W wywiadzie dla BBC z 17 czerwca 2008 roku prezydent Ismail Omar Guelleh stwierdził: „Francja interweniowałaby militarnie zgodnie z tym porozumieniem [obronnym]. Wolimy jednak sami bronić naszej ojczyzny i korzystać ze wsparcia logistycznego, medycznego i wywiadu wojskowego, tak jak to już uczyniono”.