W tym czasie Ledru prowadzi badania dotyczące możliwości życia organizmu po egzekucji. Materiału badawczego jest aż nadto – egzekucje osiągają maksimum. Pewnego dnia Solange otrzymuje rozpieczętowany list od ojca, kochankowie niepokoją się. Dzień później pomocnik katowski przynosi worek z ciałem do kostnicy, w której prace prowadzi Ledru. Jest późno, wszyscy opuszczają cmentarz, mężczyzna wiedziony dziwnym przeczuciem zostaje. Nagle wydaje mu się, że słyszy szept - ,,Albercie”. Jest przerażony, bowiem tylko jedna osoba zwraca się do niego w ten sposób. Głos dobiega z wnętrza worka. Wsuwa tam rękę i wydaje mu się, że dotykają ją jeszcze ciepłe wargi. Ogarnia go groza, jednak wyciąga zawartość worka i kładzie ją na stole. Wydaje okrzyk – okazuje się, że to głowa Solange. Zrozpaczony wykrzykuje kilkakrotnie jej imię. Po trzecim okrzyku oczy jej rozwierają się i spoglądając na Ledru ronią łzy, potem zamykają się na zawsze. Mężczyzna zrywa się oszalały do ucieczki, zahacza o stół i razem z nim przewraca się. Leżąc na podłodze ma wrażenie, że głowa zsuwa się ku niemu,
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Biesiada widm · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.