W 1976 roku udało się zidentyfikować 515 ofiar obozu, pochowanych na cmentarzu komunalnym nr 2 w Toruniu. W 1979 roku liczbę ofiar oszacowano na 3 tysiące. Inne dane podawali regionaliści. Karola Ciesielska oszacowała liczbę zmarłych więźniów na 515, a Tadeusz Zakrzewski (w 1982 roku) na 1252. Według ustaleń Tomasza Cerana, 62% ofiar stanowiły dzieci i młodzież do 18 roku życia.
Według relacji więźniów najtrudniejsze warunki w obozie miały miejsce, gdy kierownikiem obozu był Richard Reddig. Obok Reddiga negatywnie o Polakach wyrażał się również Ehlert, który często odrzucał wszelkie prośby o pomoc w zwolnieniu jakiegoś więźnia. Harry Lebius początkowo był życzliwie nastawiony do więźniów, jednak z czasem jego nastawienie zmieniło się na negatywne.
Według przeprowadzonych w latach 70. badaniach Karoli Ciesielskiej ustalono, że liczba zmarłych obozu przy ul. Bażyńskich wyniosła 114 osób. W latach 90. przeprowadzono kolejne badania. Według owych badań liczba więźniów zmarłych w obozie wyniosła 156. 69 ofiar stanowiły dzieci do 15 lat.