6 tysięcy osób zginęło w nocy przy najściu huraganu IV kategorii (znanego jako huragan w Galvestonie z 1900 roku, jeszcze przed epoką obdarzania cyklonów imionami).
Huragan powybijał szyby w niektórych wieżowcach centrum Houston, i jak było przepowiedziane, kompletnie zalał tereny przybrzeżne, rekordowo spiętrzając dorzecza (bayou), w tym ujście rzeki Sabine (estuarium Sabine Pass) na granicy Teksasu z Luizjaną o dodatkowe 4,3 m (14,2 stóp).
Huragan spowodował straty w samym Teksasie szacowane w miliardach dolarów. Jednak dotychczas zanotowano zaledwie osiem ofiarach śmiertelnych. Około 4 mln osób doznało utraty prądu, wiele tysięcy z nich prawdopodobnie na całe tygodnie. Przemysł rafineryjny i jego porty w nadmorskim regionie Teksasu i Luizjany, zaopatrujące przeszło ćwierć USA w produkty naftowe i benzynę, pozostają zasadniczo wyłączone z obiegu. Gubernator stanu Teksas ocenił wstępnie zniszczenia jako „katastrofalne”.
Po południu 13 września 2008 huragan Ike, zdegradowany już do rangi sztormu tropikalnego, przemieszczał się nad w kierunku NNW nad stanem Arkansas.