Praca po studiach Po ukończeniu studiów został skierowany został do wojskowej służby medycznej w Korpusie Ochrony Pogranicza w Batalionie "Ludwikowo", pełniąc tam funkcję lekarza. W późniejszym czasie obłożono go zarzutami o współpracę z komunistami, a także odmowę wypisania nieprawdziwego aktu zgonu członka bandy przemytniczej zastrzelonego w czasie potyczki granicznej, dając tym samym dowód lekarskiej niezawisłości (według niektórych źródeł mówi się o zastrzelonym członku bojówek ukraińskich, co jest błędne zarówno z uwagi na odcinek granicy, jak i czas zdarzenia), co w ostateczności przyczyniło się do zwolnienia ze służby przed 1 listopada 1926 r., ponieważ dokumenty wykazujące liczbę oficerów ze wspomnianego dnia, nie zawierają jego nazwiska.

Niedługo po odbyciu przeszkolenia dla lekarzy powiatowych w maju 1929 podjął pracę w Świeciu koło Grudziądza. Oprócz pracy zawodowej, zorganizował też młodzieżowe koło „Wici” i oddział Towarzystwa Uniwersytetów Robotniczych. Uczestniczył też w dyskusjach w Kole Wolnomyślicieli.