Ekspansja roślinności ogranicza szybkość przepływu wody i zwiększa ilość zatrzymywanego osadu. Jednocześnie wzrastająca ilość martwej masy organicznej, pochodząca z obumarłych fragmentów roślin użyźnia osad, stwarzając jeszcze korzystniejsze warunki dla turzyc. W ten sposób szybkość zarastania zbiornika nieustannie się zwiększa. W latach 1949–1986 staw zarastał w tempie ok. 12 m² na rok. Natomiast w latach 2009–2018 tempo zarastania wynosiło już 61 m² na rok, co oznacza, że wzrosło ono pięciokrotnie. Utrata powierzchni lustra wody jest tu największa w porównaniu ze stratami powierzchni wszystkich innych stawów tatrzańskich. W przypadku przyjęcia optymalnego modelu matematycznego możemy się spodziewać, że staw straci ostatnie fragmenty lustra wody do ok. 2350 r. Jest jednak bardziej prawdopodobne, że stanie się to jeszcze przed końcem naszego stulecia. Na miejscu stawu przez pewien czas istnieć będzie podmokła łąka turzycowa, przecięta ciekami wspomnianych dwóch potoków, na którą z czasem zacznie wkraczać kosodrzewina.