Oprócz materiału na płytę, w czasie sesji powstały utwory wydane później na singlach (także na stronach B), takie jak „Mesh, „Cries and Whispers”, „Procession” oraz „Everything’s Gone Green”.

Producentem albumu był ponownie Martin Hannett, który współpracował z muzykami (wtedy Joy Division) na wcześniejszych albumach, jednakże wzajemne porozumienie pomiędzy producentem a muzykami, wraz z upływem czasu, stopniowo zanikało. Hannett był w tym czasie w sporze pomiędzy Factory Records oraz nadużywał zarówno alkoholu, jak i substancji psychoaktywnych. Muzycy którzy musieli dokonać aranżacji utworów w studio, po raz pierwszy samodzielnie i bez pomocy Iana Curtisa (odpowiedzialnego za to wcześniej), uznali Martina Hannetta za osobę bezproduktywną i nie rokującą szans na współpracę. Dlatego był to ostatni raz gdy muzycy współpracowali z Martinem Hannettem.

Tak jak wspomniano na początku, po wydaniu albumu w listopadzie 1981 roku – kilka tygodni po retrospektywnym wydawnictwie Joy Division noszącym tytuł Still – Movement spotkał się z chłodnym odbiorem. Znane są pogłoski o tym, że zespół rozważał, zmiksowanie od nowa albumu lub także ponowne nagranie. Nieuniknione koszty odwiodły ich od tego kroku.