Formą realizacji zasady wyłączności była też przymusowa renowacja monety.
Monety na wagę Posługiwanie się denarem sprawiało wiele kłopotów, istniał tylko jeden gatunek monety, nie było więc ani jednostek grubych, ani drobnych. Poszczególne egzemplarze różniły się masą i średnicą, a więc i wartością. Z tego powodu w wielu transakcjach posługiwano się wagą, przeliczając ilość monet na wielokrotność jednostki obrachunkowej. W tej roli funkcjonowały na różnych etapach okresu denarowego: nieznana z nazwy jednostka równa mniej więcej 4 gramy srebra, funt karoliński (408 gramów srebra), ósma część funta karolińskiego – grzywna (51 gramów srebra).
W połowie XI w. upowszechniła się nowa jednostka wagowo-pieniężna – marka równa 200–250 gramów srebra. W Polsce i w Czechach przeniesiono na nią dotychczasowe miano grzywny. Okazała się niezwykle długowieczna. Wzmianki o grzywnie kolońskiej srebra (200 g) można jeszcze znaleźć na pierwszych polskich banknotach wyemitowanych pod koniec XVIII w. Grzywna dzieliła się na cztery wiardunki, a wiardunek na sześć skojców.
Posługiwanie się wagą do odmierzania pieniędzy miało wpływ na metodę określania zapłaty.