do swojej śmierci w 1997 r.
Wietnam po 40 latach wojny był bardzo zniszczony, więc UNESCO zaapelowało o pomoc w ratowaniu zabytków. Szukano architekta, który jednocześnie ma doświadczenie w konserwacji zabytków, biegle mówi po rosyjsku i francusku. Kazimierz Kwiatkowski był pierwszym zagranicznym konserwatorem zabytków, który przyjechał do Wietnamu. To było już po wojnie wietnamskiej, ale nikt nie wiedział, czego może spodziewać się na miejscu.
Przez pierwszych kilka miesięcy wraz z garstką wietnamskich fachowców sporządzał dokumentację tego, co zostało po wojnie. Skupił się na czamskich „wieżach” (tj. zrujnowanych świątyniach) w Mỹ Sơn niedaleko Đà Nẵng w środkowej części Wietnamu. Brak infrastruktury oraz zaminowany teren po wojnie wietnamskiej nie były sprzymierzeńcami Kwiatkowskiego, więc na początku swojego pobytu w Wietnamie mieszkał w bambusowym szałasie. Najpierw wraz z miejscowymi mieszkańcami musiał odgruzować i wyczyścić teren, na którym pracowali. Do 1989 roku uratowano tam prawie 20 czamskich wież, a 26 marca 1994 roku w budowlach D1 i D2 w Mỹ Sơn otwarto Muzeum Rzeźb Czamskich. Pod jego kierunkiem badano i konserwowano także świątynie czamskie w innych miejscach: Tháp Đôi, Dương Long, Phan Rang, Garai, Quy Nhơn, Khương Mỹ, Tháp Nhạn, Chiên Đàn, Bằng An i Po Kong.