9-letni Leo Jacob wygrał jeden z takich konkursów.
Rodzice chcieli, by Leo uczył się księgowości, natomiast on pragnął zostać inżynierem lotniczym. Myśląc, że zawód ten wiąże się z lataniem i tym samym z niebezpieczeństwem, zabronili mu kształcenia się w tym kierunku. Kompromisem było aktorstwo; Leo zaproponował rodzicom, że wybierze się do Hollywood, a w przypadku braku osiągnięć w ciągu 6 miesięcy powróciłby do Nowego Jorku i rozpocząłby naukę księgowości – ojciec z ulgą przyjął tę propozycję. Po początkowych niepowodzeniach wrócił na krótko do Nowego Jorku gdzie uczęszczał na wieczorowe kursy księgowości, a za dnia sprzedawał lampy elektronowe. Zrezygnowany ojciec w związku z wielkimi ambicjami syna postanowił poszukać z nim nowego nazwiska scenicznego, ponieważ „Jacob brzmiało zbyt żydowsko” – wybór padł na Lee J. Cobb.