Maria z początku jest przerażona perspektywą opiekowania się siedmiorgiem dzieci, ale szybko odzyskuje pogodę ducha i z radością pędzi na swoje stanowisko, rozmyślając przy tym, jak wspaniałe będzie jej życie („I have confidence”). W domu najpierw bierze lokaja za kapitana, później przed samym kapitanem jest bardzo zmieszana, gdyż “nie wygląda on na wilka morskiego”, a do tego sukienka, którą Maria nosi, zdaniem jej nowego pracodawcy jest brzydka i nie nadaje się do pracy. Kapitan, wytłumaczywszy Marii, jakie jest zadanie (czyli wychowanie dzieci w dyscyplinie wojskowej) wzywa swoje potomstwo gwizdkiem, a następnie każe dziewczynie nauczyć się, jaki sygnał wzywa które dziecko, a także żąda, by ona sama reagowała na takie wezwanie, Maria jednak oburzona oznajmia, że nie jest zwierzęciem i nie będzie biegać na gwizdek. Później następuje poznanie głównej bohaterki z dziećmi kapitana, noszącymi jakże wdzięczne imiona: Liesl (16 lat), Friedrich (14 lat), Louisa (13 lat), Kurt (11 lat), Brigitta (10 lat), Marta (7 lat) i Gretl (5 lat). Dzieci przedstawiają się swojej opiekunce w wyjątkowo wesoły sposób, dają jej także fałszywe rady, jak być guwernantką. Podstępnie też podkładają jej żabę do kieszeni, co Marii niezbyt się spodobało, zwłaszcza że (jak się później dowiedziała) innej swojej opiekunce dzieci podrzuciły kiedyś węża.