Za namową Jeleńskiego, głośna malarka Leonor Fini udostępniła Romanowiczom w pierwszym okresie działalności galerii listę adresów marszandów, kolekcjonerów, snobów, bywalców salonów i krytyków sztuki. Jeleński był doradcą artystycznym, ale też autorem wstępów do katalogów, recenzentem i gwarantem jakości wystaw.
Nazwa Galerii Lambert nawiązywała do najważniejszego polskiego symbolu na wyspie św. Ludwika – Hôtel Lambert, którego bliskość przydawała się w ciężkich chwilach początkowej działalności Libelli, jako np. miejsce składowania książek.
Pierwsza wystawa w Galerie Lambert miała miejsce w maju 1959 roku. W niewielkim, wyremontowanym i odmalowanym przez brata Zofii Romanowiczowej, Tadeusza Górskiego, pomieszczeniu zaprezentowano prace malarskie Tadeusza Dominika, młodego malarza abstrakcyjnego z Polski, wyróżnionego rok wcześniej przez Fundację Guggenheima stypendium w Paryżu. Wystawa Dominika, entuzjastycznie przyjęta przez paryską prasę, pozwoliła Galerii Lambert z miejsca osiągnąć pewien prestiż i rozgłos. Sukces Dominika zdystansował wystawiający tuż po nim Japończyk Josaku Maeda, którego wirujące słońca tworzące cykl obrazów Mandala wzbudziły zachwyt.