Sprawą zajęła się Fédération Internationale de l’Automobile. Organizacja ta skupiła się jedynie na dwóch regulaminach – sportowym i technicznym, bowiem aspekty prawne miały rozstrzygnąć sądy we Włoszech i Wielkiej Brytanii.

6 lipca Ron Dennis, szef i współwłaściciel McLaren Group, zapewnił, że sprawa dotyczy tylko i wyłącznie Mike’a Coughlana, a żadne intelektualne własności należące do innych nie zostały wykorzystane przy budowie bolidu MP4-22; zapewnił też o pełnej współpracy z FIA i Ferrari, aby wyjaśnić całą sprawę. Brytyjczyk był przekonany, że Międzynarodowa Federacja Samochodowa nic nie znajdzie i oczyści zespół McLaren ze stawianych zarzutów.

W sprawie nieoczekiwanie pojawił się zespół Honda Racing F1, ponieważ Stepney i Coughlan chcieli przejść do tego zespołu. Ślad ten został sprawdzony, ale nie stał się głównym wątkiem śledztwa FIA.

Dochodzenie FIA 10 lipca odbyło się przesłuchanie Coughlana. Okazało się, że o całej sprawie wiedział także dyrektor zarządzający McLarenem – Jonathan Neale.