Megaduks niechętnie zastosował się do poleceń i sprowadził Kompanię na półwysep Kallipolis, skąd jednak nie wyruszył przeciw Bułgarom. Okres zimowy upłynął na ocierających się o szantaż negocjacjach Rogera z cesarzem w sprawie zaległego żołdu i zwiększenia uprawnień dotychczasowego megaduksa. Rolę „złego gliny” odgrywał przy boku Rogera jego świeżo przybyły druh z czasów walk na Sycylii, Berenguer d'Entença, uwikłany równolegle w rozbieżne projekty polityczne dwóch monarchów z katalońskiej dynastii: Jakuba II Sprawiedliwego i Fryderyka II. Mimo otwartych prowokacji wobec cesarza ze strony Kompanii duch porozumienia na szczycie, pomiędzy Rogerem de Flor a jego cesarskim mocodawcą, został zachowany. 10 kwietnia 1305 r. Roger został wyniesiony do godności cezara i otrzymał specjalny mandat wojskowy wyrażony tytułem stratega autokratora – miał odtąd sprawować nadzwyczajną, najwyższą władzę wojskową na terenie Anatolii z wyłączeniem jej wielkich miast. Prerogatywy przyznane Rogerowi zaspokajały jego ambicje, niosąc w sobie pewien pierwiastek suwerenności. Nie na darmo Roger myślał o „Królestwie Anatolii”, jak sugeruje relacja Muntanera. Nowy status uzyskany przez wodza Kompanii w ramach Imperium skłonił go, by szukać porozumienia z niechętnym sobie Michałem IX.