Niemcy spodziewając się ataku ze strony wojsk polskich zgromadzili duże ilości artylerii oraz pośpiesznie ściągali swoje dywizje pancerne. W samym tylko Łowiczu 14 września mieli 6 dywizjonów artylerii, w tym 3 ciężkiej. W Domaniewicach zaś, położonych o 14 km od miasta w kierunku Głowna, skoncentrowano mnóstwo artylerii ciężkiej, której ogień wspierający walczące oddziały niemieckie 18 i 24 Dywizji Piechoty spowodował wiele strat w mieście zarówno w pojedynczych budynkach, całych zabudowaniach, jak i wśród ludności. 14 września rano rozpoczęła natarcie armia „Pomorze”. Na Łowicz uderzyła 16 Dywizja Piechoty. Szybki, zdecydowany atak przyniósł w początkowych walkach sukcesy. 16 Dywizja sforsowała Bzurę i opanowała miasto. Inne jednostki walczące w okolicach Łowicza również posuwały się naprzód. Tymczasem gen. Bortnowski, dowódca armii „Pomorze”, otrzymał meldunek lotniczy o zbliżaniu się od strony Sochaczewa niemieckiej jednostki pancernej. Obawiając się ich ataku na własne tyły, dał rozkaz wszystkim jednostkom wycofania się do pozycji wyjściowych. Dlatego też Łowicz, a właściwie jego część, położona na południowym brzegu Bzury, została oddana nieprzyjacielowi bez walki.