Natomiast anarchosyndykalista Rudolf Rocker wskazywał, że akcja bezpośrednia podejmowana przez robotników, w przeciwieństwie do działań pośrednich, takich jak wybór przedstawiciela na stanowisko rządowe, pozwoliłaby pracownikom osiągnąć prawdziwe wyzwolenie.
W swojej książce z 1920 zatytułowanej Direct Action, William Mellor umieścił akcję bezpośrednią jako walkę pomiędzy pracownikiem a pracodawcą o kontrolę „nad ekonomicznym życiem społeczeństwa”. Mellor zdefiniował akcję bezpośrednią „jako użycie jakiejś formy sprawczości ekonomicznej dla zabezpieczenia celów pożądanych przez tych, którzy tę sprawczość posiadają”. Mellor uważał, że akcja bezpośrednia jest narzędziem zarówno właścicieli, jak i robotników, dlatego w swojej definicji uwzględnił lokauty i kartele, a także strajki i sabotaż.
Martin Luther King Jr. uważał, że celem akcji bezpośredniej bez użycia przemocy jest „stworzenie takiego kryzysu i takiego napięcia”, które będzie wymagało reakcji. Retoryka Kinga, Jamesa Bevela i Mahatmy Gandhiego promowała akcję bezpośrednią bez użycia przemocy jako środek do zmiany społecznej.