Dodajmy do tej plejady nazwisk kupców, przeważnie Żydów, także inne, jak Piotr Steinkeller, Konstanty Wolicki, Karol Scholtz, bracia Henryk i Tomasz Łubieńscy, a spoza Królestwa Polskiego również właścicieli takich firm krakowskich, jak Kirchmayer, Samelsonowie, Helclowie, Bochenkowie. Wszystko to byli przedstawiciele sfer kupieckich, z rzadka urozmaiconych rodowymi nazwiskami arystokratyczno-ziemiańskimi. Te właśnie środowiska utworzyły pierwszy główny zrąb ówczesnej elity finansowej i majątkowej w dobie Księstwa Warszawskiego i Królestwa.