Warto wspomnieć o specyficznym dla Polski „rozdarciu” przestrzeni publicznej, związanym z długotrwałym przeciwstawieniem sfery samoorganizacji społecznej wrogiemu wobec niej państwu. Przeciwstawienie to zaczęło się kształtować już w XIX wieku, w czasach zaborów, kiedy to aktywność stowarzyszeniowa stała się instrumentem emancypacji narodowej Polaków. W każdej niemal dziedzinie aktywności społecznej – czy chodziło o samopomoc gospodarczą, czy o działalność edukacyjną lub kulturalną, czy o aktywność religijną – istotnymi czynnikami ogniskującymi działania ludzi stały się identyfikacja narodowa oraz kontestacja opresyjnego, wrogiego im systemu.

Ta przepaść pomiędzy państwem i społeczeństwem, będąca w Polsce także przepaścią pomiędzy „obcym” i „własnym”, stała się podstawą dla rozwoju specyficznej szkoły obywatelstwa, utożsamianego z organiczną pracą na rzecz idealnej, wyobrażonej wspólnoty, a zarazem przeciw lub obok narzuconego porządku prawnego i instytucjonalnego. Doświadczenia II wojny światowej, podczas której aktywność społeczna Polaków kanalizowana była w strukturach państwa podziemnego można traktować jako kolejny akt tego procesu.