Napisane jest w klasycznym, czteroczęściowym układzie, z powolną introdukcją do pierwszego Allegra.
Powolny wstęp do części pierwszej może być traktowany z pewnym przymrużeniem oka, jako swego rodzaju dowcip kompozytora; bodaj najradośniejsza spośród symfonii Beethovena zaczyna się bowiem niezwykle ponurym wstępem (Carl M. von Weber narzekał, że posuwa się on "z prędkością trzech-czterech nut na kwadrans"), okraszonym wieloma, nierzadko dość egzotycznymi zmianami harmonicznymi. Po tak mrocznym wstępie można by oczekiwać potężnego wybuchu dramatyzmu, gdy jednak smętna, powłóczysta melodia urywa się, Beethoven w jednej chwili diametralnie zmienia nastrój – i z werwą rozpoczyna się niezwykle radosne Allegro vivace.
Część drugą, Adagio, przenika charakterystyczny "pukający" motyw, który - co również może mieć wydźwięk żartobliwy - towarzyszy miękkiej, łagodnej melodii tematu, nierzadko zagłuszając ją i wkraczając na pierwszy plan.
Część trzecia, choć teoretycznie Menuetto, nie ma niczego wspólnego z dworskim tańcem, zdominował ją za to wiejski, synkopowany rytm.