objął urząd dziekana dekanatu waręskiego.

Ze względu na swą aktywną, proukraińską, działalność ks. Ripecki był negatywnie postrzegany przez władze II Rzeczypospolitej. Z tego też powodu w przededniu wybuchu II wojny światowej – 29 VII 1939 r. – duchowny został aresztowany pod zarzutem wspierania OUN, uwięziony we Lwowie i zagrożony wywiezieniem do Berezy Kartuskiej. Zwolniony został po trzech tygodniach, m.in. dzięki interwencji metropolity Andrzeja Szeptyckiego. Wojnę spędził w Liskach. Uniknął śmierci z rąk polskiego podziemia, które 22 III 1944 r. spacyfikowało wieś. Po tym wydarzeniu przeniósł się do pobliskiego Uhrynowa.

Wiosną 1947 r. razem z żoną wysiedlony został w ramach akcji „Wisła” do Chrzanowa pow. Ełk, gdzie w jednym z pomieszczeń przydzielonego mu domu urządził kaplicę. Pierwsze nabożeństwo odprawił 6 VII 1947 r., inicjując duszpasterstwo w obrządku greckokatolickim. Spowodowało to, że ks. Ripecki znalazł się w konflikcie z ordynariuszem warmińskim bp. Teodorem Benschem i prymasem Stefanem Wyszyńskim, którzy – opierając się o instrukcje Stolicy Apostolskiej – wymagali przyjęcia birytualizmu i pracy w obrządku łacińskim. Spór został ostatecznie zakończony zgodą prymasa na kanoniczne erygowanie kaplicy w Chrzanowie (dekret z dnia 16 IV 1952 r.) i mianowaniem ks. Ripeckiego jej rektorem.