Przed południem zaznaczano punkt, do którego sięgał cień gnomonu, i rysowano okrąg mający środek w miejscu wbicia gnomonu. Po południu zaznaczano na okręgu punkt, w którym cień gnomonu stykał się z okręgiem. Linia przeprowadzona przez te dwa punkty wyznaczała oś wschód-zachód. Rysowano dwa przecinające się okręgi o środkach w wyznaczonych punktach. Linia przeprowadzona przez punkty przecięcia okręgów i miejsce wbicia gnomonu wyznaczała oś północ-południe.

W drugim tysiącleciu stosowano również bardziej skomplikowaną metodę, opisaną przez Gerberta z Aurillac (późniejszego papieża Sylwestra II) w dziele Geometria (Caput XCIV, „Alia ratio meridianum describendi”): odmierzano trzy cienie rzucane przez ten sam gnomon w różnych momentach dnia i obliczano ich wzajemne proporcje, co pozwalało na wyznaczenie linii lokalnego południka. Kolejna linia, prostopadła do pierwszej, przebiegała ze wschodu na zachód.

Odchylenia od osi wschód-zachód niektórych kościołów w Alpach sugerują istnienie innej metody – kierunek apsydy wyznaczało wschodzące słońce w niedzielę wielkanocną.