thumb|upright|Catherine Ségurane W dniach 12-14 sierpnia ataki ponawiano. 14 sierpnia jedna z wystrzelonych z zamku kul trafiła syna Barbarossy, który w zemście nakazał ściąć znajdujących się w niewoli tureckiej jeńców złapanych 7 sierpnia. Rankiem 15 sierpnia 120 galer ustawiło się przed samym miastem. O godz. 8 rano okręty rozpoczęły ostrzał Nicei. Udało się im nawet dokonać kilku wyłomów w murach miejskich. W miejscach tych atakujący przy pomocy drabin próbowali bezskutecznie wedrzeć się do miasta.

Nie mniej ciężkie walki toczono po przeciwnej stronie twierdzy. W jednym z miejsc, mieszkańcy miasta nie byli w stanie powstrzymać Turków, którzy wdrapali się na mur, gdzie osadzili nawet chorągiew z półksiężycem. Chorągiew została jednak szybko zrzucona, a duży wkład w ten czyn mieli mieszczanie pracujący na polach, w tym wiele kobiet. W ślad za nimi uderzyli żołnierze nicejscy, którzy zmusili Turków do wycofania się. Nie ma wystarczających dowodów na potwierdzenie relacji o zdobyciu chorągwi przez kobiety, niemniej jednak kolejne ataki na Niceę, od tego momentu nie przyniosły żadnego rezultatu.