Przez kolejne dni wojska francusko-tureckie pustoszyły okolicę. Ponowiono także ostrzał miasta. Tylko jednego dnia 16 sierpnia wystrzelono na Niceę 965 kul armatnich. Karol III obawiał się, że mury nie wytrzymają tak silnego ostrzału, podjął zatem rozmowy z hrabią d'Enghien, po czym 23 sierpnia Francuzi wkroczyli do miasta, zajmując kwatery w obszarach mieszkalnych. Turkom nie zezwolono na wejście do Nicei, wobec czego flota odpłynęła do Villafrance. Mocno zdziesiątkowani obrońcy Nicei schronili się natomiast w cytadeli.

Dnia 24 sierpnia hrabia d'Enghien zaoferował obrońcom cytadeli opuszczenie pozycji przed planowanym ostrzałem. Z propozycji tej skorzystało około 500 osób, głównie kobiet, starców i dzieci. Cztery dni później walka wybuchła na nowo z wielką siłą. Dnia 2 września nastąpiła kolejna trzydniowa przerwa. 5 września posłaniec d'Enghiena po raz ostatni zwrócił się do obrońców zamku z żądaniem kapitulacji. I tym razem zostało ono odrzucone.