W każdym razie przez następne lata, aż do unieważnienia wyroku przez cesarza Zygmunta Luksemburczyka 16 września 1435, Bernard i Bolko IV musieli podjąć ścisłą współpracę z Luksemburgami, nie chcąc, by sprawa spadku po Władysławie Opolczyku wróciła na wokandę.
W 1417 Bernard został rozjemcą w sporze dzieci Spytka z Melsztyna, który wybuchł wokół sprawy posagu dla jednej z córek wojewody księżnej mazowieckiej.
Po śmierci stryjenki wdowy po Władysławie Opolczyku, która nastąpiła pomiędzy 1418 a 1424 r., Bernard zajął wspólnie z bratem Bolkiem IV jej oprawę wdowią, tzn. Głogówek, który pod koniec 1424 r. przekazał swojemu bratankowi (synowi Bolka IV) Bolkowi V Husycie (Wołoszkowi).
Razem ze starszym bratem Bolkiem IV wziął udział w 1423 r. w zainicjowanym przez Zygmunta Luksemburskiego zjeździe w Bratysławie, na którym postanowiono przeprowadzić rozbiór Polski. Za swój akces książęta opolscy mieli otrzymać ziemię sieradzką i część Wielkopolski, jednak wobec ponownego zbliżenia w Kieżmarku pomiędzy Zygmuntem Luksemburgiem a Władysławem Jagiełłą układ ten pozostał tylko na papierze.
Bliskie kontakty z Luksemburgami nie spowodowały zaniedbania przez Bernarda spraw polskich. W 1424 r. książę niemodliński wziął udział w koronacji na królową polski Zofii Holszańskiej i bawił z tej okazji jakiś czas w Krakowie.