intermezzo).
Akt II Nedda w kostiumie Kolombiny sprzedaje bilety. W tym czasie dyskretnie ostrzega Silvia przed Caniem. Tłum wieśniaków radośnie wita trupę.
Na scenie Kolombina, żona Pajaca (który niedawno dokądś wyszedł) oczekuje Arlekina – swojego kochanka. Zamiast niego pojawia się Taddeo i wyznaje bohaterce miłość; nie uzyskuje jednak wzajemności Kolombiny. Wkrótce daje się słyszeć serenada Arlekina, którego Kolombina po chwili wpuszcza do domu. Planują uśpienie Pajaca narkotykiem, a następnie wspólną ucieczkę. Nagle jednak powraca Taddeo i ostrzega ich przed powracającym Pajacem. Arlekin w ostatniej chwili wyskakuje przez okno, żegnany okrzykiem Kolombiny – zapewnieniem, że zawsze będzie należała tylko do niego.
Słowa te słyszy Canio, który w tej właśnie chwili wychodzi (jako Pajac) na scenę. W mig uprzytamnia sobie tragiczne podobieństwo między sytuacją bohatera sztuki i swoją własną. Z początku odgrywa przewidzianą rolę i żąda od Kolombiny, by zdradziła mu imię swojego kochanka. Szybko jednak traci panowanie nad sobą i poczyna zwracać się już nie do Kolombiny, lecz – do Neddy. Ona, w nadziei, że spektakl uda się jeszcze ocalić, przypomina mężowi, kim teraz powinien być. Na to jednak Canio wybucha gniewem (Non!