Kilka dni później przeprowadzili operację „Hiram”, podczas której zajęli całą Galileę.

Pierwsze lata po wojnie były niezwykle trudne dla mieszkańców Menary. Dopiero w 1953 roku wybudowano wodociąg z Kirjat Szemona. Bezpośrednie sąsiedztwo granicy libańskiej i górzysta okolica spowodowały, że kibuc prawie nie posiadał gruntów ornych. Z tego powodu zakupiono ziemię w położonej poniżej dolinie. Kibuc był wielokrotnie ostrzeliwany i atakowany przez terrorystów przenikających przez granicę z terytorium Libanu. W dniu 14 czerwca 1968 roku rzucony granat spowodował duży pożar, od którego spłonął prawie cały kibuc. W kwietniu 1981 roku grupa palestyńskich terrorystów usiłowała przedostać się przez granicę w balonie, i zostali zestrzeleni przy kibucu Menara. Pod koniec lat 80. XX wieku kibuc znalazł się w kryzysie ekonomicznym. Zmusiło to jego mieszkańców do przeprowadzenia restrukturyzacji i częściowej prywatyzacji. Kiedy w 2000 roku izraelska armia wycofała się ze strefy bezpieczeństwa w południowym Libanie, sytuacja w rejonie Menary znacznie się pogorszyła. Podczas II wojny libańskiej w 2006 roku kibuc ucierpiał od ostrzału rakietowego Hezbollahu. Ze względów bezpieczeństwa zrezygnowano z rozbudowy kibucu o kolejnych 80 domów.