Stało się jasne, iż mimo usiłowania zachowania tajemnicy plan ataku przeniknął w jakiś sposób do Rosjan i byli nań doskonale przygotowani. Desperacki atak wciąż jednak trwał, gdyż załoga Przemyśla zdawała sobie sprawę, iż jest on jej ostatnią szansą. Po siedmiu godzinach walki przemienił się on jednak w beznadziejną rzeź. W tej sytuacji Kusmanek wydał rozkaz przerwania walki i powrotu do twierdzy. Skutki okazały się jednak tragiczne: z 8500 żołnierzy 23 Dywizji Piechoty Honvedu powróciło jedynie 2662. Wielkie straty poniosły także inne jednostki uczestniczące w akcji. O godzinie 14:00 ostatnie oddziały biorące udział w wypadzie powróciły za linię pierścienia, a artyleria forteczna udaremniła planowany przez Rosjan kontratak. Nie zmieniło to jednak faktu, że twierdza utraciła ostatnich najlepszych obrońców i nie było już żadnej nadziei na przebicie.
Wstrzymanie akcji zaczepnych Wobec pogarszania się kondycji niedożywionych żołnierzy, niezdolnych do dłuższego wysiłku i kolejnego cofnięcia się głównych sił austro-węgierskich na linię Karpat, Kusmanek zawiesił na razie wszelkie akcje ofensywne starając się jedynie poprawić stan obronny samej twierdzy.