Znany wam z pewnością buntownik Kościuszko, podburzywszy Polskę, w swych kontaktach z potworami rządzącymi Francją, zamierza wszędzie rozsiewać bunt na złość Rosji”. Suworow stanął wówczas na czele korpusu ukraińskiego, który miał zadać ostateczny cios powstańcom kościuszkowskim. W okresie od września do października zepchnął gen. K. Sierakowskiego pod Krupczanami i pobił pod Terespolem, zaś gen. J. Meyena i gen. Arnolda Byszewskiego pokonał w bitwie pod Kobyłką.

4 listopada Suworow przypuścił szturm na Warszawę, dopuszczając się rzezi ludności Pragi z około 20. tysiącami zabitych cywilów. Po kapitulacji miasta wysłał składający się z trzech słów meldunek do carycy, który dzięki swej lapidarności przeszedł do legendy w rosyjskiej historiografii: „Ura! Warszawa nasza!” (Ура! Варшава наша!), na co Katarzyna II odpowiedziała równie lapidarnie: „Ura! Feldmarszałek Suworow!” (Ура! Фельдмаршал Суворов!)Tym krótkim wiadomościom towarzyszyły dłuższe listy, zob. Д. Н. Бантыш-Каменский Биографии генерал-фельдмаршалов, co było oznajmieniem awansu do stopnia feldmarszałka.