umarł dość młodo, a dobra odziedziczyły siostry, p.p. Mniszchowa i Potocka. Przez zły zarząd plenipotentów przyszło do sprzedaży dóbr, z których jedną część, składającą się z Iwonicza, Klimkówki, Sieniawy i Wzdowa kupił Michał Ostaszewski i zamieszkał w Iwoniczu; opinia głosiła, że mimo kupionych dóbr posiadał kapitały. W onych czasach szlachta, również i magnaci, jak jeszcze i teraz, używała do robienia interesów Żydów – faktorów. Handel cały był w ręku tychże, trzeba było mieć z nimi zawsze jakąś styczność. Kupowali wszelkie produkta od posiadaczy ziemi, a gdy nie mieli gotówki, dawała im szlachta na kredyt. Tym sposobem i Ostaszewski miał dług u pewnego Żyda w Rymanowie wynoszący kilka tysięcy złp. Gdy nadszedł termin wypłaty przyjechał Żyd do Iwonicza, chcąc oddać parę tysięcy, lecz wierzyciel, mimo próśb i nalegań Żyda, przyjąć ich nie chciał, żądając całego kapitału. Żyd, nie mogąc uprosić odebrania części, odjechał z pieniędzmi. W parę tygodni rozchodzi się pogłoska, że inni Żydzi – kupcy najechali tego dłużnika i wszystko mu zabierają. Posyła Ostaszewski swego oficjalistę do Rymanowa, a ten dowiaduje się, że Żyd zbankrutował, zaś wszystko co miał wierzyciele rozszarpali. Żyd zaś, z żoną i całą familią, znikł bez śladu.