Zdolność ludzkiego umysłu do formułowania i rozwiązywania złożonych problemów jest bardzo mała w porównaniu z problemami, które musiałyby być rozwiązywane, aby zachowania w realnym świecie były obiektywnie racjonalne. Dlatego Simon postuluje przyjęcie założenia, że podmioty gospodarcze dążą do rozwiązań, które są zadowalające, a nie „maksymalizujące”, innymi słowy – dosyć dobre, ale nie najlepsze. Ludzie nie przeszukują „stogu siana dla znalezienia najostrzejszej igły, lecz poszukują w nim igły dość ostrej do szycia”. Uważał, iż „człowiek ma skłonność wybierania na co dzień nie tego, co jest dla niego rzeczywiście najlepsze, lecz co wydaje się dobre w chwili wyboru.”
Prace Simona wywarły ograniczony wpływ na ekonomię. Gdy w 1978 r. otrzymał Nagrodę Banku Szwecji im. Alfreda Nobla, wielu ekonomistów nigdy o nim nie słyszało. Dopiero po owym sukcesie jego prace zaczęły zyskiwać sobie więcej uwagi w głównym nurcie.