wiarę w możliwość oddziaływania poprzez sztukę na życie, wskazywanie celów rozwoju historii, koncepcję liniowego rozwoju sztuki) oraz jej uprzedzenia, jak negowanie wartości dziedzictwa historycznego, eklektyzmu, negatywnego nastawienia do kultury masowej. Transawangarda odrzuca również niezwykle silny, przewodzący awangardzie imperatyw nowości, oryginalności, jej celem jest przywrócić sztuce i artystom ich pierwotny sens. Dawne kategorie, po które sięga transawangarda przywoływane są z ironicznym dystansem, w sposób, który nie wskazywał czy jest to żart, czy wypowiedź poważna, pastisz, czy wypowiedź serio, piękno, czy kicz. Transawangarda nie powracała wcale do dobrze znanego, oswojonego świata pojęć i wartości, a wskazywała na wieloznaczność współczesnego świata. Oliva wskazywał na pokrewieństwo z szesnastowiecznym manieryzmem, podobnie bowiem jak transawangarda, zrodził się on z kryzysu wartości kulturowych, wyrażając niepokoje swojej epoki. Odrzucając modernistyczne złudzenia, akcentując wieloznaczność, pluralizm i nieokreśloność transawangarda realizuje główne założenia postmodernizmu. Pomimo iż na pierwszy rzut oka, sztuka „dzikich” wydaje się odważna pod względem społeczno-obyczajowym, to rzeczywisty poziom jej zaangażowania okazuje się dosyć niski.