Fort był silny militarnie, ale oddalony o setki kilometrów od innych placówek francuskich i w ten sposób odcięty od źródeł zaopatrzenia. Po niezwykle ciężkiej zimie, nadejściu głodu i stałego zagrożenia ze strony otaczających fort Indian, w kwietniu następnego roku tylko 12 żołnierzy garnizonu pozostało przy życiu w momencie przybycia francuskich posiłków. Francuzi zdali sobie sprawę z tego, że fort jest zbyt odizolowany aby mogli się w nim utrzymać. We wrześniu 1688 Francuzi spalili budynki fortu i powrócili do Montrealu.
Przez następne trzydzieści lat rosnąca rywalizacja z koloniami brytyjskimi poczęła skłaniać Francuzów do podjęcia kolejnej próby zbudowania placówki nad rzeką Niagara. Z biegiem lat stosunki z Irokezami polepszyły się. W 1720 Irokezi dali pozwolenie Francuzom na założenie placówki handlowej u stóp wodospadu Niagara, przy Niagara Portage. Z kolei w 1725 Irokezi dali Francuzom pozwolenie na założenie placówki przy ujściu rzeki do jeziora Ontario. Według uzgodnień miało to być tylko miejsce do prowadzenia handlu futrami i zostało nazwane Domem Pokoju.