18 października Izrael realizując warunki zawartego porozumienia wycofał swoje oddziały z Nablusu. Jednak równocześnie aresztowano 8 Palestyńczyków podejrzewanych o lincz na izraelskich żołnierzach (12 października) w Ramalli (zatrzymanie przeprowadzono w Strefie A, co wywołało oburzenie Palestyńczyków). Pomimo tego władze Autonomii Palestyńskiej wezwały za pośrednictwem telewizji całą ludność palestyńską do powstrzymania się od aktów przemocy. Nic to jednak nie dało i 20 października starcia ponownie wybuchły. W okolicach Nablusu i Ramli zginęło 10 Palestyńczyków, a 400 zostało rannych.

Gdy 22 października państwa Ligi Arabskiej zapowiedziały udzielenie pomocy finansowej Palestyńczykom w wysokości 1 mld dolarów, premier Izraela Ehud Barak oficjalnie wstrzymał wszelkie rozmowy pokojowe z Autonomią Palestyńską. W październiku w starciach zginęło ogółem 148 Palestyńczyków i 10 Izraelczyków. Radykalne organizacje palestyńskie postanowiły posłużyć się tym razem inną bronią – zamachami na terenie Izraela.