Zasugerował, że nie jest przybyszem z innej planety, i że aktywnie przeciwdziała ich działaniom na Ziemi, zmierzającym do podporządkowania sobie ludzkości przez jej stechnicyzowanie, a w ostatecznym rozrachunku - zastąpienie jej sztucznymi klonami ludzi.

Amerykańscy krytycy Margaret Singer, psycholog i specjalistka od kultów z Berkeley, stwierdziła, że Falun Gong pasuje do opisu "sekty". Rick Ross, konsultant ds. kultów stwierdził, że Li Hongzhi odpowiada jego definicji “przywódcy kultu” oraz że członkowie Falun Gong są poddawani procesowi "grupowej perswazji" i "reformy myśli". Z kolei proste porównanie opublikowane przez magazyn Time nie wskazuje, że Falun Gong jest "sektą".

Relacje z chińskimi władzami 29 lipca 1999 roku, krótko po tym jak władze chińskie zakazały Falun Gong, Li został umieszczony na liście poszukiwanych, ponieważ "...zorganizował i wykorzystał “Stowarzyszenie Naukowe Falun Dafa” oraz organizację Falun Gong, by szerzyć uprzedzenia i fałszywe przekonania, by oszukiwać ludzi, co doprowadziło do śmierci wśród praktykujących". Został też oskarżony o organizację nielegalnych spisków, demonstracji i innych działań prowadzących do zakłócenia porządku społecznego.