26 sierpnia 1997 znaleziono dwa kolejne ciała prostytutek. Jedna z nich miała zaledwie 16 lat i była najmłodszą ofiarą Roberta Yatesa. Po bliższych oględzinach detektywi doszli wniosku, że młoda prostytutka nie dała się łatwo pozbawić życia i stoczyła z mordercą walkę. Świadczyły o tym ubytki w jej biżuterii oraz brak jednej sztucznej rzęsy. Detektywi dowiedzieli się, że 16-latka była widziana ostatnio, gdy wsiadała do białego Chevroleta. Był to ważny trop w śledztwie.
Do listopada 1997 roku detektywi jeszcze trzy razy dowiedzieli się o znalezieniu ciał kolejnych kobiet zamordowanych przez Roberta Yatesa. Po tych znaleziskach policja wyznaczyła za niego nagrodę w wysokości 10 tys. dolarów, a rok później podwoiła tę kwotę.
26 grudnia 1997 policja otrzymała doniesienie, że przy zbiegu ulic 14. i Carnahan, na pokrytym zielskiem pustkowiu, przy placu budowy nowych domów, znaleziono ciała dwóch kobiet.
8 lutego 1998 odkryto kolejne ciało prostytutki. Po tym odkryciu policja dokładnie przeczesała okolicę w obawie, że zwłok może być więcej, ale na nic nie natrafiono. Dopiero w kwietniu znaleziono szkielet kolejnej ofiary. Dziewczyna zaginęła rok wcześniej w listopadzie.